Życiodajny lek
09.09.10
Alians Ewangeliczny






Alians Ewangeliczny
ul. Puławska 114/4
02-620 Warszawa

Jesteś 694902 gościem na naszej stronie
(od 27 kwietnia 2004)
Akcja Szukam Domu
Akcja Szukam Domu
Nakarm głodne dziecko

Valid CSS!

Wyborcze Refleksje
Prezbiter Naczelny WKCH Andrzej Bajeński


WYBORCZE REFLEKSJE
Nie ma wątpliwości, że w tych dniach wybory to naczelny temat rozmów większości Polaków. Choć jako ewangeliczni chrześcijanie nigdy w tym kraju nie należeliśmy do większości i nie mieliśmy specjalnie wielkiego wpływu na los ojczyźnianych wyborów, to jednak w tych dniach nie sposób oderwać się od tego tematu. A że najbardziej cenimy sobie spojrzenie na rzeczywistość z Bożego punktu widzenia przeto zajrzyjmy do Biblii i zobaczmy, co Pismo Święte mówi „w temacie wyborów”.
Czy Biblia mówi coś o wyborach na najwyższe stanowiska w państwie, o kampaniach, o kandydatach do przywódczych foteli?
 
Wybory w świetle Biblii
Jest w Biblii księga, zwana Księgą Sędziów, która choć opisuje dzieje odległe od nas kulturowo i czasowo o ponad 3000 lat to jednak wiele tych dawnych sytuacji jest bardzo podobnych do polskiego „dzisiaj”. Moje przedwyborcze refleksje chciałbym w całości oprzeć na fragmentach tej właśnie księgi.
Księga Sędziów opisuje wydarzenia z życia narodu wybranego w okresie od śmierci niezwykłego dowódcy wojskowego jakim był Jozue, aż do czasu tuż przed powołaniem pierwszego króla w Izraelu. W tym okresie struktura przywództwa narodowego była jeszcze nie ukształtowana zaś kluczową rolę odgrywali tzw sędziowie.
Sędziami zostawali z reguły waleczni przywódcy zasłużeni w walkach niepodległościowych. Za zasługi w walce z wrogiem narodu ludzie ci byli obwoływani kimś w rodzaju naczelników. Ich status można by określić jako niekoronowanych przywódców narodu. Czas sprawowania przez nich urzędu wynosił od kilku miesięcy do 40 lat.
Do czołowych postaci wśród Sędziów należał Gedeon zwany również Jerubaalem. Był to znakomity wojownik, powołany przez Boga do wyzwolenia Izraela z rąk Midiańczyków.
Za jego dni „ziemia zaznawała spokoju” przez 40 lat”. Sam Gedeon był człowiekiem pobożnym choć nie ustrzegł się paru bałwochwalczych potknięć. Dorobił się dużego majątku, sporej ilości żon i 70 synów, oraz co najmniej jednego syna ze swoją konkubiną, zamieszkującą w mieście Sychem.
Ów nieślubny syn imieniem Abimelech swoim postępowaniem dostarcza nam materiału do wielu przemyśleń wyborczych.
Czytając rozdziały 8 i 9 księgi Sędziów dostrzegamy, że z wyborami ludzi na najwyższe stanowiska /w państwie, w mieście czy w instytucji/ nierozerwalnie związane są kwestie:
kandydatów - czyli kto?
kampanii - czyli jak doprowadzić do wyboru danego kandydata ?
konsekwencji - czyli co wyniknie z jego rządów ?
oraz często zapominaną kwestię kontroli ze strony Najwyższego.
 
Każde wybory mają swoich kandydatów
„ Wówczas rzekli mężowie izraelscy do Gedeona: Panuj nad nami ty i twój syn i twój wnuk, wybawiłeś nas bowiem z ręki Midiańczyków.
Odpowiedział im Gedeon: Ja nie będę panował nad wami ani mój syn... Pan będzie panował nad wami...
A po śmierci Gedeona odwrócili się synowie izraelscy od Pana... i nie odnosili się przychylnie do domu Jerubbaala Gedeona odpowiednio do wszystkich dobrodziejstw, jakie on wyświadczył Izraelowi.”
 
       Każda zbiorowość ludzka dla właściwego funkcjonowania potrzebuje odpowiedniego przywództwa. 
„Gdzie nie ma umiejętnego kierownictwa naród upada.” /Przyp 11,14/
Przywódcy są potrzebni, aby: sądzić, przewodzić i dbać o bezpieczeństwo /I Sam 8,20/
       Przywódcy mogą być dla narodu ogromnym błogosławieństwem lub też wielkim przekleństwem, ale zawsze są nieodzowni.
 
Gedeon był człowiekiem walecznym, ale i skromnym. Przyjmował zadania, ale niechętnie patrzył na stanowiska. Jego nieślubny syn Abimelech myślał dokładnie odwrotnie. Są to jakby dwie skrajne postawy pomiędzy którymi istnieje wiele odmian pośrednich:
       takich co chcą, ale nie koniecznie powinni
       takich, co nie chcą, a może powinni
       takich co nie chcą, ale muszą.
 
Po śmierci Gedeona - czyli gdy zabrakło przywódcy rozpoczęły się niepokoje. Zmiany na stanowiskach przywódczych są często okresem wzrostu niepokoju i wahań społecznych. Wielu przepłaca je życiem.
 
Każde wybory mają swoje kampanie
„Lecz Abimelech, syn Jerubbaala poszedł do Sychem do braci swojej matki i przemówił do nich i do wszystkich krewnych swojej matki tak:
Zapytajcie się wyraźnie wszystkich obywateli Sychem: Co jest dla was lepiej, czy żeby panowało nad wami siedemdziesięciu mężów, samych tylko synów Jerubbaala, czy też żeby panował nad wami jeden mąż? Pamiętajcie także, żem ja ciało z ciała waszego i kość z kości waszej.
Przemówili tedy bracia jego matki wyraźnie za nim do wszystkich obywateli Sychem tymi właśnie słowy i serce ich skłoniło się ku Abimelechowi; powiedzieli sobie bowiem: Brat to nasz.
Dali mu też siedemdziesiąt srebrników... i Abimelech zwerbował sobie za nie lekkomyślnych i zuchwałych mężów, którzy stanowili jego orszak.
Następnie przyszedł do domu swojego ojca... i wymordował za jednym zamachem swoich braci, synów Jerubbaala w liczbie siedemdziesięciu mężów; ostał się tylko najmłodszy syn Jotam, gdyż ukrył się.
Potem zeszli się wszyscy obywatele Sychem... i obwołali Abimelecha królem.”
 
Abimelech to niebezpiecznie zręczny polityk, mający ogromne „parcie na władzę”. Rozpoczął od zdobycia poparcia u swoich krewnych: „Nie zapomijcie o naszym wspólnym rodowodzie...” „Jestem jednym z was”, Dalej już oni prowadzili kampanię w jego imieniu. Pytanie które stawia: Co jest dla was lepiej, czy żeby panowało nad wami siedemdziesięciu mężów, samych tylko synów Jerubbaala, czy też żeby panował nad wami jeden mąż”? na przestrzeni wieków wielokrotnie powracało. Niechętni do dzielenia się władzą autokraci wszelkiej maści powtarzają je po dziś dzień.
 
Kampania wyborcza w Sychem przebiegła bardzo pomyślnie. Rodacy zobaczyli w nim swojego „sprzymierzeńca”, a walkę wyborczą poparli 70-cioma srebrnikami ze świątynnego skarbca. To wystarczyło na zorganizowanie bojówki przy pomocy, której jednym zamachem „nasz” kandydat fizycznie „wykończył” 70 potencjalnych rywali do rządzenia.
 
Wobec zdecydowanej „wygranej”, a może trochę ze strachu obywatele Sychem obwołali Abimelecha królem.
       Uroczystość koronacyjne zakłuciło niespodziewane pojawienie się jedynego ocalałego syna Gedeona, Jotama. Jego wystąpienie wypowiedziane ze szczytu góry było niezwykłe.
Jotam najpierw opowiedział bajkę o wyborach króla drzew.
 
„...Zeszły się raz drzewa, aby ustanowić nad sobą króla, i rzekły do oliwki:
 Bądź naszym królem! Lecz oliwka odrzekła: Czy mam zaniechać tłustości mojej, która jest we mnie..., a mam pójść, aby bujać nad drzewami 
Wtedy rzekły drzewa do drzewa figowego: Ty zostań naszym królem! Czy mam zaniechać mojej słodyczy i mojego dobrego plonu, a mam pójść, aby bujać nad drzewami?- odpowiedział figowiec.
Wtedy rzekły drzewa do winorośli: Zostań ty naszym królem! Czy mam zaniechać moszczu mojego..., aby bujać nad drzewami? - odpowiedziała winorośl
Wówczas rzekły wszystkie drzewa do głogu: Nuże! Zostań ty naszym królem! A głóg odpowiedział drzewom: Jeżeli naprawdę chcecie mnie namaścić na swojego króla, chodźcie schrońcie się w moim cieniu. A jeżeli nie, to niech ogień wyjdzie z głogu i strawi cedry Libanu.”
 
Drzewa owocowe nie bardzo miały ochotę na „bujanie” zamiast „produkowanie”. Ale w końcu znalazł się drzewny kandydat. Głóg czyli ciernisty krzew służył przede wszystkim do rozpalania ognisk na pustyni. Ten niewielki krzew choć nie dorastał drzewom nawet do konarów śmiało proponował im schronienie w jego cieniu.
Na wypadek gdyby ta obietnica wydawała się zbyt śmieszna kandydat zagroził, że rozpęta pożar i spowoduje ich spalenie w przypadku, jeśli nie zostanie na króla wybrany.
Chyba powinienem zastrzec, że wszelkie podobieństwo do sytuacji lub osób kandydujących w polskiej rzeczywistości jest absolutnie przypadkowe.
       Swoje przemówinie Jotam zakończył dwukrotnie zwracając uwagę /ww 16 i 19/ na cechy kampanii wyborczej i wynikające z nich konsekwencje:
 
...Obywatele Sychem. Jeżeli w sposób godny i prawy postąpiliście... to cieszcie się z Abimelecha i niech on także cieszy się z was. Lecz jeśli nie to niech wyjdzie ogień z Abimelecha i pochłonie was i niech wyjdzie ogień z obywateli Sychem i pochłonie Abimelecha...
”Jeżeli w sposób godny i prawy...” Godne i prawe sposoby dochodzenia do władzy, do stanowisk czy do majątku rodzą godne i prawe życie. Sposoby niegodne rodzą niegodne następstwa.
 
Każde wybory mają swoje konsekwencje
Abimelech panował nad krajem, ale obywatele zaczynali mieć go dosyć. Po trzech latach słowa przepowiedni Jotama zaczęły się spełniać.
 
„...A po trzech latach... obywatele Sychem odstąpili od Abimelecha... urządzali na niego zasadzki... następnie Abimelech nacierał na miasto i zdobył je, zaś lud, który w nim był wybił do nogi, a miasto zrównał z ziemią...lecz gdy zbiżył się do drzwi baszty, aby ją podpalić pewna kobieta rzuciła kamień młyński na głowę Abimelecha i roztrzaskała mu czaszkę
Tak Bóg odpłacił Abimelechowi za zło... Bóg również odpłacił za wszelkie zło mężom sychemskim...”
Sojusz wyborczy oparty na manipulacji, gwałcie, nieprawości, obietnicach nie do spełnienia nie może przetrwać zbyt długo i nie jest też glebą z której mogą wyrosnąć słodkie owoce spokoju i dobrobytu.
       Abimelech najechał i wykończył wszystkich swoich...wyborców z Sychem. Nie oszczędził nawet tych, o których w kampanii mawiał „pamiętajcie żem ja ciało z ciała waszego i kość z kości waszej”. Miasto ich zrównał z ziemią, o czym świadczy Biblia i archeologia. Sam zaś zginął z ręki kobiety przy próbie podpalenia kolejnej warowni.
       Złe wybory mają swoje gorzkie konsekwencje. Tak było zawsze, tak jest i dzisiaj.
Ludzie niegodni stanowisk przywódczych będą o nich śnić, będą po nie sięgać, będą o nie walczyć w sposób niegodny, a jak trzeba to i nieprawy. A kiedy już zostaną wybrani to sprowadzą na swoich wyborców i na siebie samych kłopoty, łzy, walkę i spustoszenie. To nie jest straszenie, to jest ostrzeżenie płynące z kart Pisma Świętego.
       Wybory to poważna sprawa bowiem poważne są ich konsekwencje zarówno dla wyborców jak i osób wybieranych.
 
Każde wybory mają swojego „Kontrolera”
„Synowie Izraelscy nie pamiętali o Panu, swoim Bogu...” /8,34/ 
Tak rozpoczął się problem z Abimelechem, tak rozpoczynają się problemy jednostek i narodów. Gdy człowiek oddala się od Boga i Jego Słowa powracała do kultu tradycyjnych bóstw i związanych z tym wartości wówczas traci poczucie dobra i zła, traci również zdolność odróżniania dobrych i złych ludzi. Taka sytuacja w życiu społeczeństw często prowadzi do wyboru kolejnych „Abimalechów”, a w konsekwencji do tragedii narodowych.
Pan jednak nie zapomniał o swoim narodzie. Zapomniany Bóg przypomniał, że jest Panem historii.
        „Pan poróżnił Abimelecha z obywatelami Sychem” /9,23/
       „Tak Bóg odpłacił Abimelechowi za zło jakie popełnił...” /9,56/
       „Bóg również odpłacił za wszelkie zło mężom sychemskim...” /9,57/
 
Boży nadzór nad losem człowieka i narodów może się wydawać mitem lub źle rozumiany może być powodem do oskarżeń Boga o wszelkie zło jakie ma miejsce w świecie. Nie wolno jednak zapominać, że Bóg choć czuwa nad naszym życiem i chętnie poucza nas jak wybierać, to jednak nie zamierza dokonywać życiowych wyborów za nas. Człowiek wybiera i człowiek ponosi tego konsekwencje.           
Bóg, nawet, gdy się o nim przy wyborach nie pamięta, nie przestaje być Kontrolerem biegu historii. On dopilnowuje, aby niesprawiedliwość nie cieszyła się powodzeniem, a zło, aby otrzymało odpłatę.
 
Zakończenie
Pytanie o to czy jest w tej biblijnej opowieści jakaś lekcja na dzisiaj zostawiam pod rozwagę słuchaczom i czytelnikom.
Ale…
Uwaga na ludzi prących z całej siły do stanowisk dających władzę. Uwaga na obłudne umizgi i niegodne kampanie wyborcze. Uwaga na ludzi, którzy nie potrafią dzielić życia z innymi, a wszelkich rywali najchętniej zmietli by z powierzchni ziemi. Wybierajmy ludzi potrafiących współżyć, współrządzić, współdziałać i współtworzyć.
 
Pastor W. Andrzej Bajeński
SŁOWO NA DZIŚ
"Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!"
List św. Pawła do Galatów 4:6
kalendarz wydarzeń
<< 2010 >>
<< wrzesień >>
PnWtŚrCzPtSoNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930
POWIADOMIENIA
Chcesz być powiadamiany o nadchodzących wydarzeniach?
Wpisz swój adres e-mail i ZAPISZ SIĘ!



Miłość do…

„Kochanie, przepraszam ale spotkanie się przedłużyło, a omawialiśmy ważną kwestię, nie mogłem wyjść. Nie czekaj z obiadem…” Ileż to razy żony liderów, przywódców słyszą podobne zdanie? My zaś liderzy błogosławimy twórcę telefonii komórkowej (rachunki trochę zachwyt umniejszają), bo troskliwie powiadomiliśmy naszą ukochaną żonę, że się spóźnimy. Nie musi się zamartwiać, jest taka wrażliwa. Ona doskonale zdaje sobie sprawę, że być liderem to niezwykłe zadanie, w swojej mądrości i czułości wspiera nas i……czeka. [...więcej]
Zaczęło się od marzeń
Barwy Życia
Prowadzimy Dialog
SŁUŻYĆ JEDNEMU PANU?
O czym właściwie mówimy jeśli chodzi o "protestanckie dziedzictwo kulturowe"
(Nie)równe traktowanie wyznań
Ultrakrótka historia i dogmatyka baptyzmu
Akcja Sąsiedzkiej Pomocy w Warszawie
Pomyśl w labiryncie
Spotkanie Kobiet z Europy Wschodniej i Niemiec
DUCHOWA PODRÓŻ BILLY'EGO GRAHAMA
Rok w zgodzie z Biblią
Kształciłem się na asystenta imama
Bardzo mnie to zafrapowało- Świadectwo Beqira, byłego muzułmanina
Katyń - trudna lekcja po latach
Wyborcze Refleksje
Śmierć koreańskiego misjonarza
Pastor deportowany z Białorusi
Jak doszło do powstania Aliansu Ewangelicznego w Polsce
projekt i wykonanie home.art.pl +++